Recenzja: ORGANIC SHOP zwiększająca objętość maska do włosów z ekstraktem z malin i jagód acai, która lepiej sprawdza się w roli odżywki

Recenzja: ORGANIC SHOP zwiększająca objętość maska do włosów z ekstraktem z malin i jagód acai, która lepiej sprawdza się w roli odżywki


Witam Was serdecznie w pierwszą niedzielę kwietnia. Jak Wasze samopoczucie?
Pewnie już zauważyliście, że jestem fanką tanich, ale dobrych składowo kosmetyków, dlatego dziś przychodzę do Was z recenzją maski do włosów od Organic Shop, która z początku totalnie mnie nie zachwyciła. Jeśli macie ochotę dowiedzieć się dlaczego się nie polubiłyśmy i co teraz myślę na temat maski, to zapraszam do lektury :D

Informacje o produkcie

Organic Shop Vibrat Raspberry&Acai to zawierająca 98% składników naturalnych maska do pielęgnacji włosów pozbawionych objętości. Zawiera niezwykle bogaty w witaminę C organiczny ekstrakt z owoców malin. Organiczny ekstrakt z jagód acai oraz olej z kokosa. Nie zawiera: silikonów, parabenów, SLS, SLES, olejów mineralnych.



• Produkt: Organic Shop zwiększająca objętość maska do włosów z ekstraktem z malin i acai
• Cena: 11.99 zł
• Gdzie kupić: Drogerienatura.pl | Drogeriapigment.pl | Tesco.pl

Działanie
W masce nadającej objętość znajdziemy przede wszystkim ekstrakt z owoców malin, który bogaty jest w moją ukochaną witaminę C. Ekstrakt ten powinien wspomagać detoksykacje i nawilżenie włosa oraz dodawać włosom naturalnego blasku. W masce znajdziemy również ekstrakt z jagód acai, który jest doskonałym źródłem witaminy A, E i B. Wzmacniają i zmiękczają one włosa. Powodują też, że stają się bardziej lekkie i puszyste, przez co dostają dodatkowej objętości. Olej z kokosa odżywia i odbudowuje strukturę włosów.

Z początku maseczka totalnie mnie nie zachwyciła. Po zastosowaniu na kilkanaście lub kilkadziesiąt minut moje włosy były napuszone i elektryzowały się, dlatego odstawiłam i zapomniałam o tym produkcie. W któryś dzień zwyczajnie zabrakło mi odżywki do włosów, dlatego wyciągnęłam z szafki tę maskę i nałożyłam ją w ten sam sposób co odżywkę – wmasowałam we włosy, następnie spłukałam. I to było moje odkrycie!
U mnie maska nie sprawdza się w roli maski, być może przez wysoką zawartość oleju kokosowego, ale świetnie sprawdza się jako kilkusekundowa odżywka. Włosy rzeczywiście są po niej miękkie, gładkie i puszyste, czego zawsze szukam w działaniu odżywek czy masek. Jestem miło zaskoczona.
Nie mam żadnego problemu z rozczesywaniem włosów, no i łatwo ją spłukać. Jest również bardzo łatwa w nałożeniu. Konsystencją przypomina gęsty budyń lub masełko do ciała.
Pachnie cudnie; przypomina mi lekko naperfumowany, lekko chemiczny, ale słodki krem do ciasta z malinami. Aż chce się zjeść!
Dodatkowym plusem jest też cena oraz bardzo ładny skład. Maska używana w formie odżywki starcza na dość długo, więc mogę śmiało powiedzieć, że jest wydajna.


Skład
Aqua, Cetearyl Alcohol (emolient), Distearoylethyl Dimonium Chloride (sub.antystatyczna), Cocos Nucifera Oil (olej kokosowy), Glycerin (gliceryna) Rubus Idaeus Fruit Extract (ekstrakt z maliny), Euterpe Oleracea Fruit Extract (ekstrakt z jagód acai), Ribes Nigrum Leaf Water (hydrolat z liści porzeczki), Vaccinium Macrocarpon Fruit Extract (ekstrakt z żurawiny), Guar Hydroxypropy ltrimoniumChloride (sub. antystatyczna), Parfum, Citric Acid (kwas cytrynowy), Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate (konserwanty), CI 77491 (barwnik)


Ocena końcowa
Bardzo się cieszę, że zabrakło mi wtedy odżywki i zdecydowałam się dać masce Organic Shop jeszcze jedną szansę. Zawsze obawiam się kokosa w składzie, ale to już kolejny produkt z kokosem, który sprawdza się u mnie nałożony na krótką chwilę. Niestety przy dłuższym przytrzymaniu na włosach puszy je okropnie.
Chętnie kupię tę maseczkę jeszcze raz, ale równie chętnie spróbuję innych wariantów z tej serii. Ciekawa jestem czy będą równie pozytywne wpływać na stan moich włosów. Myślę, że mogę polecić Wam tę maskę, jednak nakładaną jak odżywkę. Nie wykluczam, że maska może dobrze sprawdzić się na bardzo suchych, zniszczonych włosach, bo te zazwyczaj nie mają problemu z olejem kokosowym.


A czy Wy kiedykolwiek używaliście dokładnie tej maski? Jak się sprawdziła? Może próbowaliście innych masek i chcecie o nich opowiedzieć? Której powinnam spróbować teraz? :D
Krem do ciała Isana jako balsam do kremowania włosów, czyli alternatywa dla olejowania. Czym jest kremowanie włosów?

Krem do ciała Isana jako balsam do kremowania włosów, czyli alternatywa dla olejowania. Czym jest kremowanie włosów?


Dziś dobry! Jak humorki? Dziś przychodzę do Was z postem, który obiecałam w zeszłym tygodniu w recenzji kremu do ciała Isana Body Cream z kakao i masłem shea. Wspomniałam tam o czymś takim jak kremowanie włosów.
No własnie, czym jest kremowanie włosów? Czy zastąpi nam popularne olejowanie? Jaki balsam do włosów wybrać i dlaczego właśnie Isana Body Cream? Jeśli szukacie odpowiedzi na te pytania, to serdecznie zapraszam :)


No to czym jest to kremowanie?
Kremowanie włosów to nic innego jak łatwiejsza i szybsza wersja olejowania. Wiele osób zniechęca się do olejowania tłumacząc się brakiem czasu. No bo przecież musimy nałożyć podkład, następnie wmasować olej, siedzieć w koczku czy ręczniku, potem jeszcze emulgowanie a na koniec dokładne mycie oraz maska czy bogata odżywka. Uf, dużo tego.

Przy kremowaniu nie potrzebujemy podkładu. Krem sam w sobie jest podkładem nawilżającym, który zabezpieczy też włosy przed tym, by czysty olej nie przesuszył nam kłaczków. Wystarczy lekko zwilżyć włosy i zaaplikować krem.

Po drugie nie potrzebujemy tutaj emulgowania, ponieważ krem jest tłusty, dzięki czemu szybciej zmyjemy go z włosów. Jednak trzeba pamiętać, by zrobić to dokładnie jak w przypadku oleju.

Jedyne co warto jest zrobić, to nałożyć maskę lub odzywkę na kilkanaście minut, lub przynajmniej wetrzeć ją we włosy na minutkę czy dwie zaraz po umyciu.


U kogo sprawdzi się kremowanie?
Z pewnością u osób, które chcą zaoszczędzić czas i pieniądze. Nierzadko kremy do ciała wychodzą taniej, niż oleje. Dodatkowo kremy czy balsamy do ciała dostaniemy w każdej drogerii a nawet markecie, co nie zawsze sprawdza się w przypadku olei.


Jaki krem wybrać?
Najlepsze do kremowania będą jak najbardziej naturalne balsamy czy kremy z dużą ilością olei, maseł oraz witamin. Starajmy się unikać typowo drogeryjnych kosmetyków do ciała, ponieważ one zawierają zbyt małą ilość dobroczynnych składników oraz mają w sobie niepotrzebne i szkodliwe składniki, których warto unikać.

Wiele osób poleca kremy do ciała Isana. Może być ten z kakao i masłem shea, albo oliwkowy, czy z olejem babassu i chia. Ja również je polecam! Mają przyjemne składy, są tanie, łatwo dostępne i wydajne. Tutaj możesz sprawdzić recenzję kremu Isany z kakao i shea.

Te kremy powinny się sprawdzić


1. Isana krem do ciała z kakao i masłem shea 10.99 zł
Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Ethylhexyl Stearate, Cocos Nucifera Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Cetearyl Alcohol, Theobroma Cacao Seed Butter, Panthenol, Copernicia Cerifera Cera, Phenoxyethanol, Sodium Hydroxide, Carbomer, Parfum, Sodium Cetearyl Sulfate, Tocopheryl Acetate, Glyceryl Caprylate, Citric Acid, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Benzyl Alcohol, Coumarin, Benzyl Benzoate

2. Vianek intensywnie nawilżające masło do ciała około 23 zł
Aqua, Glycine Soja Oil, Glycerin, Butyrospermum Parkii Butter, Theobroma Cacao Seed Butter, Triticium Vulgare Germ Oil, Glyceryl Stearate, Avena Sativa Straw Extract, Sorbitan Stearate, Sucrose Cocoate, Hydrolyzed Oats, Stearic Acid, Cetearyl Alcohol, Xanthan Gum, Benzyl Alcohol, Parfum, Dehydroacetic Acid

3. Mokosh masło do ciała żurawina około 55 zł
Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Vaccinium Macrocarpon (Cranberry) Seed Oil, Tritium Vulgare (Wheat) Germ Oil, Jojoba Esters, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Parfume, Limonene, Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil

4. Miodowa Mydlarnia masło do ciała Zielona Herbata 33 zł
Masło shea, olej kokosowy, olej ze słodkich migdałów, oliwa z oliwek, wosk pszczeli, masło z mango, masło kakaowe, tapioka, olejek zapachowy, witamina E, mika (barwnik mineralny) 

5. Lavera krem z masłem shea i olejem ze słodkich migdałów około 28 zł
Water (Aqua), Glycine Soja (Soybean) Oil, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Cetyl Alcohol, Glycerin, Alcohol, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Xanthan Gum, Hydrogenated Palm Glycerides, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Water, Rosa Damascena Flower Water, Melissa Officinalis Water, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Tocopherol, Hydrogenated Lecithin, Lecithin, Lysolecithin, Brassica Campestris, Limonene, Linalool, Geraniol, Citral, Citronellol, Benzyl Benzoate, Benzyl Alcohol

6. Isana krem do ciałaz olejem babassu 10.99 zł
Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate Se, Ethylhexyl Stearate, Cocos Nucifera Oil, Butylene Glycol, Butyrospermum Parkii Butter, Cetyl Alcohol, Phenoxyethanol, Theobroma Cacao Seed Butter, Salvia Hispanica Seed Oil, Orbignya Oleifera Seed Oil, Panthenol, Sodium Hydroxide, Carbomer, Parfum, Glyceryl Stearate Citrate, Ethylhexylglycerin, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Tocopherol, Alpha_Isomethyl Ionone

7. Mohani masło makadamia około 22 zł
Makadamia Ternifolia Seed Oil, Hydrogenated Soybea Oil

8. Fresh&Natural regenerujący orzechowy balsam do ciała około 38 zł
Aqua, Theobroma Cacao Seed Butter, Vitis Vinifera Seed (Grape) Oil, Butyrospermum Parkii (Shea Butter) Fruit,, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, D-panthenol, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Methyl Glucose Sesquistearate, Gluconolactone, Sodium Benzoate, Theobroma Cacao Seed Powder, Argania Spinosa Nut (Argan) Oil, Tocopherol Acetate, Xanthan Gum, Parfum

9. Cosnature odżywcze masło do ciała z masłem shea i tonką 24.99 zł
Aqua, helianthus annuus seed oil, glycerin, cetyl alcohol, butyrospermum parkii butter, cetearyl alcohol, prunus amygdalus dulcis oil, glyceryl stearate citrate, theobroma cacao seed butter, xanthan gum, dipteryx odorata bean extract, alcohol, citric acid, parfum, limonene, coumarin, geraniol, citral, linalool, sodium benzoate

A czy Wy kiedykolwiek kremowaliście włosy? Jaki krem używaliście do tego zabiegu? Może jakiś szczególnie polecacie? 
Recenzja: Isana Body Cream | Masło do ciała z kako i masłem shea - czyli wielofunkcyjne, nawilżające cudeńko za grosze z dobrym składem

Recenzja: Isana Body Cream | Masło do ciała z kako i masłem shea - czyli wielofunkcyjne, nawilżające cudeńko za grosze z dobrym składem


Witajcie kochani. Jak mija Wam weekend? Mam nadzieję, że jest udany. U mnie ćwierkają ptaszki za oknem, czyli mamy już wiosnę! A jak wiosna to i zmiany. Pomyślałam, że łatwiej będzie, kiedy posty pojawiać się będę w niedzielę. Co Wy na to?

Pewnie wiecie już, że uwielbiam perełki za gorsze. Niedawno, całkiem przypadkiem odkryłam w Rossmannie cudeńko z dobrym składem. Poczytałam trochę i okazało się, że mój zakup w ciemno był dobrym wyborem. Tak, nawilżające masło do ciała z kakao i shea z Rossmanna to wielofunkcyjne cudeńko o którym możecie poczytać w dzisiejszej recenzji :D

Informacje o produkcie
Isana Body Cream Cacoa&Shea Butter, to krem nawilżająco-pielęgnujący do ciała do skóry suchej. Zawiera masło z nasion kako oraz masło shea.



• Produkt: Isana Body Cream masło do ciała z kakao i masłem shea
• Cena:10.99 zł
• Gdzie kupić: Rssmann.pl


Działanie
Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tym kremem. Jak pisałam na wstępie kupiłam go w ciemno, po szybkiej analizie składu, czyli analiza na oko :D
Krem zawiera masło z nasion kakao, które ma za zadanie wygładzić, nawilżyć oraz natłuścić skórę. Mamy tu również masło shea, które zawiera witaminę A, E i F. Pomaga ono nawilżyć i uelastycznić skórę. W składzie mamy też glicerynę oraz olej kokosowy.
Pokochałam to masło od pierwszego użycia. Uwielbiam słodkie zapachy, dlatego zapach masła Isana od razu mnie oczarował. Pachnie bardzo ładnie, słodko, kakowo. Zapach utrzymuje się dość długo na skórze, jednak rano nie jest już wyczuwalny (a szkoda).
Bardzo dobrze nawilża i uelastycznia moją skórę. Już po pierwszym użyciu wyczułam różnicę, a po kilku kolejnych zauważyłam bardzo dużą poprawę nawilżenia i wygładzenia skóry. Widocznie poprzedni balsam nie dawał sobie tak dobrze rady w okresie zimowym.
Dość szybko się wchłania, nie pozostawia szalenie tłustej warstwy na skórze.
Przyjemnie się rozprowadza. Krem jest gęsty, przypomina mi lekko rozpuszczone masełko, dlatego myślę, że krem do ciała jest tu trafnym określeniem. Mi odpowiada taka formuła, ponieważ nie jest zbyt gęsta, czyli trudna do wsmarowania, ani zbyt lejąca się.
Moim zdaniem fajnie łagodzi podrażnienia po goleniu.
Dodatkowym plusem jest cena oraz ilość produktu. W plastikowym, całkiem masywnym opakowaniu znajdziemy aż 500 ml kremu! Myślę, że krem jest całkiem wydajny, ponieważ nie potrzeba nam wiele, by wysmarować całe ciało po kąpieli. Standardowa cena to tylko 10.99 zł, aż jestem zaskoczona. Ja kupiłam krem na promocji za około 8 zł, co jeszcze bardziej mnie uszczęśliwia.

Na początku posta pisałam również o tym, ze krem jest wielofunkcyjny. Oj tak. Po za tym, że świetnie nawilża ciało nadaje się również do kremowania włosów. O kremowaniu napiszę już w kolejnym poście. Tam wytłumaczę o co dokładnie chodzi z tym kremowaniem i dlaczego właśnie krem od Isany się do tego nadaje. Czyżby same oleje już nie wystarczały włosomaniaczkom? :D
Krem dobrze radzi sobie również w roli kremu do stóp, do rąk, albo łagodzącej pianki do golenia.


Skład
Aqua, Glycerin (gliceryna), Glyceryl Stearate SE (emulgator), Ethylhexyl Stearate (emolient), Cocos Nucifera Oil (olej kokosowy), Butyrospermum Parkii Butter (masło shea), Cetearyl Alcohol (emolient), Theobroma Cacao Seed Butter (masło z nasion kakaowca), Panthenol (pantenol), Copernicia Cerifera Cera (wosk karnauba), Phenoxyethanol (konserwant), Sodium Hydroxide (regulator pH), Carbomer (polimer, zagęstnik), Parfum, Sodium Cetearyl Sulfate (sub, myjąca), Tocopheryl Acetate (antyoksydant), Glyceryl Caprylate (emolient, emulgator), Citric Acid (kwas cytrynowy), Tetrasodium Glutamate Diacetate (antyoksydant, skład. chelatujący), Benzyl Alcohol (konserwant), Coumarin (skład. zapachowy), Benzyl Benzoate (skład. zapachowy)


Ocena końcowa
Z pewnością kupię ten krem jeszcze raz. W ofercie Rossmanna znajdziemy też krem oliwkowy, które również chętnie sprawdzę. Pewnie nie przebije zapachem słodkiego kakao, ale ciekawość mnie zżera. Jeśli mieliście ten oliwkowy, to dajcie znać czy się u Was sprawdził i jak pachnie :D


A czy Wy używaliście już kremu Isana z kako i masłem shea? Polubiliście się z nim, czy może właśnie odwrotnie? Testowaliście ten kremik do kremowania włosów? :D
Nowości Marca, czyli co wybrałam na promocji 2+2 w Rossamnnie

Nowości Marca, czyli co wybrałam na promocji 2+2 w Rossamnnie


Witam Was serdecznie kochani. Niestety post nie pojawił się w poniedziałek, ale musicie mi wybaczyć. Miałam sporo spraw na głowie, do tego pożerał mnie ból reumatyczny z którym walczę do dziś. Niestety nie czułam się na siłach, by dokończyć recenzję hitu, który upolowałam ostatnio w Rossmannie.
Chociaż nie mamy jeszcze końca Marca, ja nie planuję kolejnych zakupów, dlatego uznałam, że podzielę się z Wami produktami, które kupiłam min. na promocji 2+2 w Rossmannie. Pierwszy raz korzystałam z tej promocji i muszę przyznać, że pewnie jeszcze kiedyś skorzystam :D



1./2./5. Aletrra maska, odżywka i szampon nawilżający do włosów z Bio granatem i aloesem - o całej tej serii słyszałam już wcześniej. Przyznam, że w tym wypadku kierowałam się również ceną, ponieważ z jednej strony potrzebowałam nowej maski do włosów. Szampon akurat też się kończył, no a odżywka w sumie też by się przydała.
Seria jest naprawdę tania i ma przyjemne składy. Maskę oraz odżywkę dostaniemy za 9.99 zł, szampon za 8.99 zł. Jestem bardzo ciekawa jak się u mnie sprawdzą te produkty,
3. NaturalMe glinka czerwona - miałam urodzinki, więc poza małą imprezką urodzinową postanowiłam zrobić sobie prezent i w końcu sprawdzić glinkę czerwoną. Podobno fajnie oczyszcza, jest delikatna, dedykowana cerom naczynkowym. Użyłam jej dopiero raz, więc jeszcze nie mogę się wypowiedzieć, ale cena glinki NaturalMe jest przyjemna. Kupiłam ją w SuperPharmie za 20 zł.
4. Isana krem do rąk z aloesem - kremik był tani, a ja ostatnio używam sporo kremów do rąk. Idą u mnie jak woda, dlatego przy okazji zakupów w Rossku dorzuciłam ten aloesowy z Isany. No nie jestem zachwycona, ale nie wiem czego można spodziewać się po kremiku za 4 zł ;p
6. Isana Hair Professional olejek do włosów z olejem arganowym - szukałam niedrogiego olejku do zabezpieczenia końcówek i tak trafiłam na Isanę. Na razie radzi sobie całkiem dobrze. Nie przetłuszcza włosów, ale muszę dokładniej przyjrzeć się i poobserwować włoski przez jakiś czas po jego stosowaniu. Kosztuje tylko 12.99 zł.

A Wy planujecie jeszcze jakieś zakupy w Marcu? Co udało Wam się już złapać w tym miesiącu? Korzystaliście z promocji 2+2? :D
MASK TIME: BIELENDA | Smootie mask maska normalizująca i Hydro Booster Jelly Mask

MASK TIME: BIELENDA | Smootie mask maska normalizująca i Hydro Booster Jelly Mask



Hej kochani. Na dworze dość wietrznie, ale mimo wszystko cieszę się, że za oknem mamy coraz więcej ciepłych dni.
Niedawno w nowościach lutego mogliście zobaczyć dwie maseczki Bielendy, które udało mi się złapać na promocjach w Rossmannie. Dziś w serii "Mask Time" mam dla Was recenzję probiotycznej maseczki normalizującej z awokado+kiwi, która przyciągnęła mnie do siebie nazwą i opakowaniem oraz znanej już od dawna maseczki Hydro Booster Jelly Mask.
Czy się sprawdziły? Niżej znajdziecie odpowiedź, zapraszam ;)

Informacje o produkcie
SMOOTHIE MASK - żelowa lekka maseczka bogata w składniki aktywne, przeznaczone do pielęgnacji cery mieszanej, tłustej, trądzikowej.

Wyjątkowa BOGATA FORMUŁA maseczki o normalizujących, przeciwtrądzikowych i rozświetlających właściwościach, nie obciąża skóry, idealnie wchłania się, skutecznie pielęgnuje naskórek skłonny do niedoskonałości i przetłuszczania.



• Produkt: Bielenda Smoothie mask - maseczka probiotyczna z akowado i kiwi
• Cena: 4.99 zł
• Gdzie kupić: Rossmann

Działanie
Przede wszystkim maseczka zawiera ekstrakt z kiwi, który wykazuje działanie antyrodnikowe, przeciwstarzeniowe. Dodatkowo nawilża, wygładza i regeneruje naskórek. W maseczce znajdziemy też olej z awokado, który powinien silnie nawilżyć i odżywić naskórek oraz probiotyk, który ma za danie wzmocnić i poprawić odporność skóry, wspomóc regenerację naskórka i przywrócić jej prawidłowe pH.
Niestety mimo kilku fajnych składników u mnie maska praktycznie się nie sprawdziła. Pierwszą rzeczą jaką zawsze sprawdzam po otwarciu saszetki to zapach. W tym przypadku doleciał do mnie okropny zapaszek cytrusowego płynu lub kostki do toalety. No relaksujące to to nie było.
Przez kuszącą nazwę "smoothie" miałam nadzieję, że w środku znajdę gęstawą maseczkę o pięknym, soczystym, owocowym zapachu, ale tutaj maseczka była dość rzadka.
Maseczka nie zastyga na skorupę, co jest plusem, ale tworzy lepką powłoczkę.
Co najważniejsze bardzo słabo nawilża. Powiedziałabym, że skóra jest wręcz odrobinę ściągnięta. To co zauważyłam, to przeciętne, delikatne rozjaśnienie i wygładzenie skóry.


Skład
Aqua (Water), Glycerin (gliceryna), Persea Gratissima (Avocado) Oil (olej z awokado), Niacinamide (wit. B3), Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil (olej z pestek winogron), Oryza Sativa (Rice) Bran Oil (olej ryżowy), Actinidia Chinensis (Kiwi) Fruit Extract (ekstrakt z kiwi), Potassium Azeloyl Diglycinate (pochodna kwasu azelainowego), 3-O-Ethyl Ascorbic Acid (kwas askrobinowy), Beta-Glucan (składnik łagodzący skórę), Gluconolactone (kwas PHA), Squalene (skwalan), Beta-Sitosterol,Viola Tricolor Extract (wyciąg z fiołka trójbarwnego), Tocopherol (wit E), Tocopheryl Acetate (wit. E), Ascorbyl Palmitate (antyoksydant), Calcium Gluconate (sub. wiążąca), Vegetable Oil (olej roślinny), Glycine Soja (Soybean) Oil (olej sojowy), Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer (sub. filmotwórcza), Xanthan Gum (zagęstnik), Propylene Glycol (nośnik sub. aktywnych), Triethanolamine (regulator pH), Disodium EDTA, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Sodium Dehydroacetate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin (konserwanty), Parfum (Fragrance), Limonene (sub. zapachowa), Cl 19140, Cl 42090 (barwniki).


• Produkt: Bielenda Hydro Booster Jelly Mask
• Cena: około 3 zł
• Gdzie kupić: Cocolita.pl | Drogeria Rossmann


Informacje o produkcie
HYDRO BOOSTER JELLY MASK - maseczka zapobiega utracie wody z naskórka, dzięki czemu wyjątkowo intensywnie i głęboko nawilża. Rewitalizuje i wzmacnia skórę, poprawia jej kondycję oraz koloryt, ujędrnia, opóźnia powstawanie zmarszczek. Usuwa widoczne na twarzy ślady zmęczenia i stresu, przywracając skórze witalność i blask. Błyskawicznie likwiduje uczucie nieprzyjemnego napięcia skóry, koi, łagodzi podrażnienia.

Zawiera cenione składniki aktywne, dzięki czemu doskonałe rezultaty widoczne są natychmiast, już po jednym zastosowaniu.

Działanie
W maseczce znajdziemy ekstrakt z jagód acaii, które bogate są w witaminy A, B, E oraz składniki mineralne takie jak magnez, krzem cynk. Jagody wzmacniają i nawilżają naskórek. Maska zawiera również algi koralowe, które wygładzają, nawilżają oraz opóźniają procesy starzenia się skóry. Woda różana odżywia, uelastycznia i dodaje blasku szarej skórze.
W porównaniu do maseczki Smootkie, Hydro Booster pachnie bardzo przyjemnie. Jest to słodki zapach, wręcz cukierkowy. Takie zapachy to ja lubię!
Maseczka ma fajną, żelową konsystencję, którą łatwo zaaplikować na twarz.
Maska w żaden sposób mnie nie podrażniła, ani nie uczuliła, ale niestety również nie nawilżyła skóry. Szczerze mówiąc nie zauważyłam żadnej widocznej poprawy. Poza tym, że maska jest lekka i nie zapycha, to nie robi chyba nic, co bardzo mnie zdziwiło. Do tego jest nieco trudna w zmyciu.
Saszetka starczyła mi na 3 użycia, więc nie jest źle.


Skład
Aqua (Water), Panthenol (pentanol), Rosa Damascena Flower Water (woda różana), Sodium Hyaluronate (kwas hialuronowy), Hydrolyzed Corallina Officinalis Extract (ekstrakt z czerwonej algii koralowej), Euterpe Oleracea(Assai) FruitExtract (ekstrakt z jagód acaii), Gluconolactone (kwas PHA), Calcium Gluconate (sub. wiążąca), Carbomer (zagęstnik), Maltodextrin (zagęstnik) ,Polysorbate 20 (emulgator), Potassium Hydroxide (regulator pH), Ethylhexylglycerin (humektant), Phenoxyethanol ,Sodium Benzoate (konserwanty), Parfum (Fragrance), CI 17200 (barwnik)


Ocena końcowa
Niestety żadna z tych masek mnie do siebie nie przekonała. Seria Smoothie zapowiadała się świetnie, ale już na wstępnie mnie zniechęciła. Hm, może dam szansę innym maskom z tej słodko wyglądającej serii i odkryję perełkę. Hydro Booster z pewnością nie kupię ponownie.


A czy Wy mieliście okazję spróbować już masek z serii Smoothie? Czy polubiliście się z nimi? A może jest tam ktoś, kto polubił się z maseczką Hydro Booster?
Copyright © 2014 Karolinka's beauty and makeup , Blogger