Evening routine cosmetics

Cześć kochane:D
W tym wpisie chciałabym podzielić się z Wami kosmetykami, których używam do codziennej wieczornej pielęgnacji mojej cery tłustej. 
Dodatkowo, poza stałymi produktami, trzy razy w tygodniu stosuję maseczki. Najczęściej w poniedziałek i środę nakładam na twarz maseczkę oczyszczającą. W piątek lub sobotę dla odżywienia i nawilżenia używam maseczki nawilżającej lub regenerującej. Nie mam większych problemów ze suchą skórą, poza kącikami przy płatkach nosa, więc na szczęście nie muszę używać zbyt wielu produktów nawilżających. Uważam, że moja cera bardziej potrzebuje kosmetyków odżywczych i regulujących sebum, niżeli głęboko nawilżających. Pokaże Wam również moje ulubione kremy do rąk, których używam głównie wieczorem i masełko do ust, które kocham nakładać grubą warstwą. 


Krok 1
Zmywanie makijażu.
Przede wszystkim zmycie makijażu to podstawa. Czytam na wielu blogach, że dziewczyny potrafią zmyć makijaż zwykłym żelem do mycia buzi i wodą. Wydaje mi się to trochę nie do pomyślenia, głównie z powodu tego, że jest to bardzo nie wygodna metoda. Ten wpływający do oczu tusz i beżowa woda chlapiąca po całej umywalce. To nie dla mnie. Drugim powodem dla którego odradzam taki sposób zmywania makijażu jest to, że moim osobistym zdaniem, buzia nie jest dokładnie oczyszczona. Jak twierdzą panie z pewnego pięknego Azjatyckiego kraju - do oczyszczania buzi powinnyśmy używać dwóch żeli, jeden na bazie oleju, drugi na bazie wody. Ja zrezygnowałam z żelu na bazie oleju i przerzuciłam się z mleczka ogórkowego Ziaja, które mnie zapychało, na ciekawy produkt - żel micelarny od AA. Chodź sam żel nie jest zrobiony na bazie samych olejów, zawiera jednak dwa ciekawe olejki - bassau i avocado. Nie posiada też kompozycji zapachowej co jest idealne dla wrażliwych oczu. 
Jestem zadowolona z tego "zmywacza". Mam rażenie, że oczy myje słabiej niż mleczko Ziaji, lecz jego skład przekonuje mnie bardziej. 
Zaopatrzyłam się już w drugie opakowanie 400 ml z Biedronki za koło 13 zł :D


Krok 2 
Mycie twarzy.
Wiele produktów mnie zapycha i nadal nie mogę pozbyć się tragicznych zaskórników, dlatego poszukuję delikatnego żelu, takiego który nie podrażni mojej skóry a lekko ją nawilży. Tak samo jak olejów, jestem też fanką dermokosmetyków, dlatego od dłuższego czasu używam serii Iwostin Purritin. Jestem zadowolona z tych produktów, chodź nie do końca jestem w stanie je ocenić. Żel dobrze myje, nie wysusza i nie podrażnia. 

Jak napisałam wcześniej co poniedziałek, środę i piątek (czasami sobotę), staram się nakładać maseczki. 
Pierwszym krokiem jest dokładne oczyszczenie twarzy peelingiem gruboziarnistym a następnie nawilżającym. 
Obecnie używam peelingu Ziaja - Pasta do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom i nawilżającego peelingu BioDermic z ekstraktem z winogron. 



Krok 3
Tonizacja. 
Jeśli chodzi o toniki, to nie jestem ich wierną fanką. Nie zawsze są dobre, mogą tylko pogorszyć stan naszej skóry. Obecnie używam toniku różanego Evree, którego skład jest całkiem przyzwoity, lecz nie brakuje w nim DMDM Hydantoin, którego warto unikać. 
Ogólnie jestem zadowolona z działania toniku, bo tak jak mówi nam producent - skóra jest odświeżona, lekko nawilżona i miękka.

Krok 4
Kremy. 
Nie chciałybyście oglądać mojej buzi bez makijażu. Ktoś mógłby mi nawet wytknąć; jak osoba z takim stanem skóry może prowadzić bloga urodowego. A może :) Czeka mnie powrotna przeprowadzka do Holadnii, co wiąże się z odkładaniem dużych ilości pieniędzy, więc muszę podarować sobie zabiegi laserowe i chemiczne peelingi u kosmetyczki. Sama nie jestem w stanie usunąć zaskórników, które tworzą się na mojej buzi. W dodatku jestem uzależniona od wyciskania i rozdrapywania ran po wypryskach... . To jest moja największa zmora. Nie umiem przestać. Robię to od bardzo, bardzo dawna i chodź zdaję sobie z tego sprawę, nie umiem przestać, a stan mojej buzi pogarsza się z dnia a dzień. Ratuję ją czym się da. 
Dopiero co skończył mi się krem Iwostin Lucidin rozjaśniający przebarwienia. Teraz używam kremu Bioliq, który również ma rozjaśniać przebarwienia. Nie będę oceniać tych produktów, ponieważ poza faktycznie rozjaśnioną cerą nie widzę poprawy jeśli chodzi o przebarwienia. Nie widzę, ponieważ moja skóra nie odpoczywa... . 
Czas to zmienić ! Jak powiedział Shia Labeouf - 
" Just do it ! Yesterday you said tomorrow, Just do it ! "  :)

Po kremie rozjaśniającym przebarwienia, nakładam krem nawilżający w kąciki nosa, troszkę na brodę, czoło i okolice brwi. Te miejsca zazwyczaj mam suche lub bardzo suche. Od dawna używam kremu nawilżającego Ziaja Liście Manuka z filtrem 10. Wydaje mi się, że na całą twarz mi nie służy, jednak jeśli chodzi o pojedyncze miejsca sprawuje się całkiem dobrze. 



 

Następnie czas na krem pod oczy. Od wieków ( bo ten krem nigdy się nie kończy) używam kremu pod oczy AA. Jest to krem nawilżająco-wygładzający bez żadnego zapachu. Robi dokładnie to co ma robić i dlatego bardzo ale to bardzo go lubię :D

Od czasu do czasu w mojej wieczornej pielęgnacji pojawia się również złuszczający krem z kwasem migdałowym z Ziaja Liście Manuka. Stosuję go rzadko. Wcześniej staram się co drugi dzień, bo jak wiadomo buźka szybko przyzwyczaja się do kwasów, więc codzienne stosowanie nie ma sensu, jeśli nie chcemy utracić działania.
Krok 5.
Odżywienie rzęs. 
Do pewnego momentu wcale nie używałam żadnych odżywek do rzęs poza olejkiem rycynowym i wazeliną ( o działaniu tego zestawu postaram się zrobić osoby post ). Jakiś czas temu odkryłam w Biedronce dwie odżywki do rzęs L'biotika na dzień i L'biotika krem na noc. Nie umiem powiedzieć, czy obydwa produkty coś dają. Rzęsy raczej nie stają się widocznie dłuższe ( a może nawet o tym nie wiem? ). Przed snem nadal nakładam swoją stała ulubioną mieszankę olejku rycynowego z wazeliną.


Krok 6. 
Wysuszanie wyprysków.
Dodatkowo na buzię nakładam krem Ziaja reduktor zmian potrądzikowych. W połączeniu z Clarina Anti Acne Cram daje całkiem miłe efekty. Rano buźka wydaje się być bardziej rozjaśniona a wypryski nieco bardziej wysuszone, gdybym tylko ich nie wyciskała... może nie było by ich aż tyle, a głównie policzki i czoło nie byłyby takie czerwone.
Na wypryski nakładam również troszkę serum Brava Siarkowa, które powinniśmy zmyć po 30 min, jednak ja go nie robię. Mam wrażenie, że pozostawione na całą noc daje lepsze efekty. 


 
 




Krok 7.
Ostatnim etapem mojej pielęgnacji jest nałożenie na usta nawilżającego masełka do ust Nivea, które świetnie sprawuje swoją rolę i regenerującego kremu Evree wraz z serum z tej serii. 
Przed samym snem stosuję również specjalistyczny krem do rąk Mediderm wskazany dla osób chorujących na łuszczycę, egzemę lub atopowe zapalenie skóry. Dla moich przesuszonych dłoni nadaje się idealnie.
 

   



Nie twierdzę, iż moja wieczorna pielęgnacja jest idealna. Podkreślam iż mojej skórze obecnie pasuje  i jest tylko przykład, co i w jakiej kolejności mogłybyście używać. 

Więcej na temat poszczególnych kosmetyków w następnych postach
 :) 

2 comments:

  1. Również używam ten krem z Ziaji ;)

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mam tu 3 kremy z Zajii, ciekawiej by było gdybyś napisała też którgo używasz:D

      Delete

Copyright © 2014 Karolinka's beauty and makeup , Blogger