Recenzja: Paczka od Lily Lolo, czyli mineralne kosmetyki do makijażu z dobrym składem


Witam. W grudniu odezwała się do mnie firma mineralnych kosmetyków Lily Lolo. Kiedy zaproponowali mi współpracę, byłam pozytywnie nastawiona, ponieważ nie raz słyszałam o marce wiele dobrego i sama chciałam wypróbować ich kosmetyki. W związku z tym, że moja cera łatwo się zapycha, a do pracy noszę ciężkie podkłady oraz pudry, na co dzień chciałam dać skórze odpocząć i przekonać się jak sprawdzą się u mnie minerały.
Od Lily Lolo otrzymałam wybrane przez siebie i dopasowane kosmetyki do makijażu twarz. W paczce znalazłam również duży pędzel kabuki do nakładania podkładu.
Oczywiście wszystko co przeczytacie w poście jest moją osobistą opinią na temat każdego z produktów i nic nie zostało mi narzucone, dlatego uzbroicie się w kawkę lub herbatkę, ponieważ serdecznie zapraszam na nieco dłuższą recenzję.


Podkład w kolorze Popcorn 
Podkład, jak i puder zamknięte są w ładnych, eleganckich, plastikowych, jednak szybko brudzących się opakowaniach z sitkiem. Oba produkty łatwo jest wydostać ze środka.
Podkład oraz puder mają jedwabistą, sypką konsystencję. Zapach jest raczej neutralny w stronę kredowego
.

Podkład zawiera niewielki filtr SPF15. Podkład nakładam okrężnymi ruchami przy pomocy pędzla Super Kabuki, dzięki czemu lepiej wtapia się w skórę i wygląda naturalniej.
Przyznam, że byłam zaskoczona jego kryciem. Myślałam, że podkład będzie bardzo delikatny i chociaż nie zakryje nam wszystkich większych zaczerwienień lub bardziej widocznych naczynek, to cera odzyskuje jednolity kolor. Krycie nazwałabym lekkim w stronę średniego, ale wszystko zależy od tego jaki efekt chcemy uzyskać. Przy 3 warstwach, które zazwyczaj nakładam uzyskuję własnie lekko średnie, naturalne krycie na co dzień.
Niestety podkład nie ma właściwości nawilżających, dlatego każda cera, w szczególności suche powinny porządnie nawilżyć twarz przed aplikacją. Obecnie moja cera jest przesuszona, a podkład potrafi podkreślić suche partie twarzy, co nie wygląda ładnie. Przy zbyt małym nawilżeniu może nawet podkreślić zmarszczki.
Podkład przypudrowany ściera się w miarę równomiernie, ale potrafi osadzić się w załamaniach.

INCI: MICA, ZINC OXIDE [+/- CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE), CI 77492 (IRON OXIDE), CI 77491 (IRON OXIDE), CI 77499 (IRON OXIDE)].
CENA: 81.90 zł/ 10g 



Puder Flawless Silk
Puder Flawless Silk to brzoskwiniowo-różowy odcień, który bardzo delikatnie rozprasza światło dodając cerze naturalności i świeżości. Twarz wydaje się nieco bardziej rozświetlona, ale przy przesuszonej cerze potrafi jeszcze bardziej uwydatnić suche skórki.
Do tej pory używałam go tylko w połączeniu z podkładem Lily Lolo i niestety mam wrażenie, że po 4 godzinach moja twarz zaczyna się dość intensywnie świecić, co nie ma miejsca przy silikonowych podkładach (obecnie króluje u mnie Golden Rose Total Cover). Niestety mam również wrażenie, że produkty delikatnie się ważą, a buzia zamienia się niechciane ciasteczko. Z drugiej strony wydaje mi się, że przy mojej przesuszonej cerze wydzielające się sebum nadaje więcej naturalnego blasku, którego brakowało tuż po zaaplikowaniu kosmetyków.

INCI: MICA [+/- CI 77491 (IRON OXIDE), CI 77492 (IRON OXIDE)]
CENA: 81.90 zł/ 4,5g



Wielki plus za to, że oba produkty mają naturalny skład i nie zapychają porów. Mimo trwałości może to uratować cery, które potrzebują odpocząć od ciężkich podkładów lub chcą zachować naturalny wygląd.


Korektor pod oczy Lemon Drop
Korektor pod oczy jako jedyny z paczki jest produktem sprasowanym. Ma żółtawy odcień, dzięki czemu fajnie ukrywa zasinienia pod oczami. Przyznam, że nie byłam przekonana do jego krycia. Samodzielnie nie potrafi zbudować zadowalającego mnie krycia pod okiem, ale w połączeniu ze standardowym korektorem pod oczy (obecnie Catrice Liquid Camuflage) daje niezłe, naturalne krycie oraz wykończenie. Strefa pod okiem jest przyjemnie rozjaśniona.
Trzeba uważać, ponieważ korektor pod oczami daje żółty odcień, dlatego warto dobrze go rozblendować/wklepać, by mógł wtopić się skórę i połączyć z podkładem lub bazowym korektorem.
Korektor nakładałam morką gąbeczką. Przy tej metodzie krycie jest bardzo delikatne. Sucha gąbeczka daje już dużo większe krycie.

INCI: Mica, Zinc Oxide, Smmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Tocopherol, Hellanthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, [+/- CI 7789] (Titanium Dioxide), CI 77007 (Ultramarines), CI 77492 (Iron Oxide).
CENA: 60,20 zł/ 4g


Korektor kryjący Nude
Korektor kryjący to produkt sypki, który przy codziennym cięższym makijażu nie spełniałby moich oczekiwań, ponieważ jego krycie faktycznie jest naturalne i niezbyt ciężkie. Wykończenie ma matowe i chociaż w pierwszej chwili wydawało mi się, że nie stapia się z kolorem podkładu, to w ostateczności wygląda przyzwoicie i naturalnie ukrywając przy tym większe zaczerwienienia, szczególnie te odstające.

INCI: KAOLIN, ZINC OXIDE [+/- CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE), CI 77492 (IRON OXIDE), CI 77491 (IRON OXIDE), CI 77499 (IRON OXIDE)]
CENA: 51.20 zł/ 5g



Pędzel Super Kabuki
Pędzel jest świetny, chociaż dla mnie trochę za duży. Jest gęsty i miękki. Wykonany jest z dobrego gatunkowo syntetycznego włosia, które pozwala na szybkie i bezproblemowe rozprowadzenie podkładu.
Mycie pędzla nie jest już takie łatwe. Trzeba poświęcić mu trochę czasu, ponieważ przez swoją gęstość trudno jest go wypłukać. Schnie również w wolnym tempie. Nie zauważyłam, by włosie wypadało, czy zmieniało swój kształt. Warto pamiętać o nałożeniu osłonki na pędzel po jego umyciu, która pomaga utrzymać oryginalny kształt pędzla.

CENA: 91.90 zł



A czy Wy kiedykolwiek mieliście styczność z marką Lili Lolo? Co myślicie o tych produktach. Czy w ogóle używacie minerałów?

Może Ci się również spodobać: 

24 comments:

  1. Lubię te produkty, zwłaszcza latem w upalny dzień :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja właśnie czekam na lato, przy przetestować te kosmetyki w upalne dni :D

      Delete
    2. Z pewnością będziesz z nich zadowlona :)

      Delete
  2. Mam podkład, korektor i puder matujący od Lily Lolo. Są najlepsze!

    ReplyDelete
  3. Bardzo lubię kosmetyki tej marki, świetnie się sprawdzają. Planuje latem sięgać tylko po minerały

    ReplyDelete
  4. Jeszcze nie miałam okazji spróbować kosmetyków tej marki, ale przyznam że jestem ich ciekawa i chyba sięgnę po nie latem ;) pozdrawiam i zapraszam do mnie może coś zainteresuje Ciebie

    ReplyDelete
  5. Nie miałam jeszcze przyjemności używać kosmetyków LL.

    ReplyDelete
  6. Ja dopiero poznaję magię tych kosmetyków i muszę przyznać, że powoli zakochouję w mineralnym makijażu :D

    ReplyDelete
  7. Bardzo, ale to bardzo lubię LL - od roku korzystam de facto tylko z ich produktów w codziennym makijażu :)

    ReplyDelete
  8. Bardzo lubię kosmetyki tej firmy, minerałki stosuję zawsze w lecie i na wiosnę.

    ReplyDelete
  9. bardzo ładnie te kosmetyki wygladają ale ja ich osobiście nie znam

    ReplyDelete
  10. lubię kosmetyki mineralne, jednak wolę je używać jesienią lub wiosną. LAtem przy dużych upałach potrafią brzydko wyglądać. Z Lily Lolo najbardziej lubię pomadkę naturalną i tusz naturalny do rzęs. Drogeryjne tusze często wywołują u mnie podrażnienia a tu nie mam takiego problemu

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja miałam okazję używać ich teraz podczas zimy, a że zbliża się wiosna, to zaczną się również wiosenne testy :D
      U mnie tusze również potrafią wywołać podrażnienia, więc z chęcią przetestuję ich naturalny tusz :)

      Delete
  11. Miałam okazję poznać kilka kosmetyków tej firmy. Ogólnie wszystkie bardzo dobrze się u mnie sprawdziły. Najbardziej jednak lubię od nich cienie oraz tusz do rzęs.

    ReplyDelete
  12. Od pewnego czasu polubiłam się z kosmetykami mineralnymi. Są dla mnie po prostu o wiele lepsze niż te zwykłe.Plusem jest to, że tak jak napisałaś nie zapychają porów,a to dla wręcz priorytetowa sprawa :-) Marki Lily Lolo nie znam, ale gdzieś u jakiejś blogerki już je kiedyś widziałam. Najbardziej zaciekawił mnie podkład w kolorze Popcornu. Choć widać, że te kosmetyki sporo kosztują to ja potrafię wydać każde pieniądze byle tylko mi one służyły i co najważniejsze mnie nie uczulały :)
    pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Czasami lepiej kupić mniej i wypłacić się, a dobrze. Uważam, że wyjdzie nam to na zdrowie, co przekłada się oczywiście na stan naszej cery, dzięki czemu będziemy piękniejsze :D

      Delete
  13. O kurczę, mega zazdroszczę współpracy! Kosmetyki mineralne to coś, z czym mam styczność od niedawna i nie mogę zrozumieć, jak mogłam je omijać! Sama chętnie przetestowałabym taki zestaw, choć największą uwagę przykuł w moim przypadku pędzel. Cena zwala z nóg, ale chyba warto - życzę przyjemnych testów. Na pewno będą udane :) CytrynoweLove ♡

    ReplyDelete
  14. Ja z Lily Lolo mam tylko podkład. Jestem jednak z niego bardzo zadowolona. Muszę powiększyć swoją kolekcję kosmetyków tej marki. Mam ochotę zainwestować w paletkę mineralnych cieni do powiek.

    ReplyDelete
  15. Myślę, że taka seria kosmetyków bardzo sprawdziłaby się w moim przypadku. Lubię lekkie i naturalne preparaty. Poza tym niestety jestem uczulona na wiele standardowych składników i chociażby krem do rąk muszę bardzo starannie wybierać. Prezentują się ślicznie!

    Miye's Imaginations ♥

    ReplyDelete
  16. Produktów z tej firmy nie używałam. Kosmetyków mineralnych uzywam już od jakiegoś czasu :) Przeważnie sięgam po minerałki latem, a zima wybieram bardziej kryjące podkłady. Znam zalety minerałów, ponieważ pisałam o nich z 2-3 posty :)

    ReplyDelete
  17. Z kosmetykami mineralnymi miałam styczność z 3-4 lata temu. początkowo nie umiałam się nimi malować, obecnie je ogarniam i jestem zachwycona! Produkty Lily Lolo miałam okazję testować i mam je do dziś. Jestem nimi po prostu zachwycona! miłego wieczorku :)

    ReplyDelete
  18. Z kosmetykami mineralnymi od Lily Lolo znam się od dwóch lat. Jestem z nich bardzo zadowolona i często po nie sięgam, szczególnie latem, kiedy nie lubię się malować, a czasm potrzebuję podkreślić to i owo czy zakamuflować coś co mi nie odpowiada.

    ReplyDelete

Copyright © 2014 Karolinka's beauty and makeup , Blogger